Music

niedziela, 24 stycznia 2016

Epilog


Przedsmak wszystkiego..




Śniłem raz o świecie bez wad...

...o świecie, który nie miał prawa istnieć...

...o jutrze bez walk i śmierci otaczających mnie ludzi...


Śniłem, bo tylko to mi pozostało. W tym świecie nikt nie mógł marzyć. Takie słowo nawet nie egzystowało w słowniku. Słowników z resztą również nie było. Sąd najwyższy kazał spalić wszystko co miało kontakt ze światem u góry.. z wolnością ,którą pragnęli ci,którzy ją jeszcze pamiętali.
 Jednym z nich byłem ja, Lilith Amey. Wojownik z podziemi. Czyściciel wampirów, pseudo egzorcysta, lub po prostu najzwyczajniej , wzięty na przymus ksiądz. Moją rolą była ochrona biedoty, jaką była od kilku lat cała ludzkość, nie licząc tych ,którzy zmutowali i zamienili się w krwiopijców albo za pomocą pieniędzy zdobyli sobie przytulne lokum... 


Służyłem Starszyźnie ,która zwana była przez nas ''księży'' - Pochłaniaczem Wspomnień, albo AntyHumans, ponieważ byli oni nieludzcy. Ktokolwiek miał śmiałość mówić, o świecie sprzed epidemii, był skazywany na banicje lub wygnanie, gdzie za bezpiecznymi terenami czekała ich już tylko śmierć. Dlaczego SŁUŻYŁEM, a nie SŁUŻĘ? 

Przejrzałem na oczy podczas jednej z wypraw i powiedziałem sobie ''DOŚĆ''. Od pewnego czasu staram się przeprowadzić bunt... bunt który ochroni nas przed czymś gorszym od wampirów.. ochorni nas przed Starszyzną. Dowiedziałem się czegoś tak okropnego,że nie mógłbym żyć dalej ze świadomością,że wszyscy ci ludzie..moi przyjaciele..są narażeni na najgorsze zło tego świata w swoich '' bezpiecznych'' domach.
Co było przyczyną decyzji sprzeciwienia się ''Najwyższemu Dobru''? Tego właśnie się dowiecie..Wy,którzy żyjecie w nieświadomości, jak okrutna była przeszłość waszych rodziców, czy też dziadków. Wy, nowe pokolenie ,z którego jestem dumny.


Hans Rudolf Giger











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz